W czasie II wojny światowej zaczęto się używać masowo pistoletów maszynowych.
Korzystały z nich praktycznie wszystkie armie świata.
Niemcy mieli mp 40. Chciałem coś napisać na temat tej broni ale film Jodlastego wyjaśnia wszystko.

Rosjanie znaną wszystkim pepeszę. Oceniana jako najbardziej niezawodną.

Prawdopodobnie sporo rozwiązań w Radzieckiej pepeszy zostało skopiowane z fińskiego Suomi, którą finowie używali przeciw Rosjanom w trakcie wojny zimowej.

Angole mieli własny "wynalazek". Ichni Sten oceniany jako najprostszy w konstrukcji przez to najtańszy.

Jankesi mieli to cudeńko. Broń używaną przez FBI i przez amerykańskich mafiozów, tyle że z magazynkiem bębnowym.
Wszystkie zaprezentowane pistolety maszynowe ( oprócz fińskiego Suomi) były produkowane w milionach sztuk, na potrzeby ówczesnego konfliktu, a zapotrzebowanie było niemałe.
Istniały też II- wojenne pistolety maszynowe włoskie,francuskie, japońskie.
Dobra wstęp napisałem teraz chciałbym przejść do broni o której chciałem napisać.
Właśnie jak się domyśliliście o Błyskawice chodzi.
Pomysł stworzenia własnego pistoletu maszynowego wyszedł od inż. Wacława Zawrotnego we wrześniu 1942.
Głównym konstruktorem broni był inż. Seweryn Wielanier. Ustalono że broń będzie wzorowana na Stenie choć układ konstrukcyjny zapożyczono od MP 40. Wyprodukowanie pierwszej seryjnie produkowanej Błyskawicy nastąpiło
w listopadzie 1943. Ocenia się że powstało co najmniej 700 egzemplarzy.

Ze względów konspiracyjnych broń posiadała mniejsze wymiary i składaną kolbę, dzięki temu była łatwiejsza do ukrycia i przenoszenia. Ze złozoną kolbą miała tylko 55 cm, lżejszy od niej był tylko angielski Sten.
Aby ułatwić montaż broni większość połaczeń wykonana została przy pomocy śrub i wkrętów.
Zasilana była najbardziej popularną amunicją 9x19 parabellum. Sten i mp40 też niej korzystały.
Nazwa broni wzięła się od trzech błyskawic wyciętych na stópce.

Przed rozpoczęciem produkcji Inż. Wielanier opracował szczegółową dokumentację konstrukcyjną i produkcyjną.
Na broń składało się 58 części, które produkowano w kilkunastu warsztatach na terenie Warszawy, jako nie wzbudzającej podejrzeń komponenty do legalnej wytwórczości tych zakładów.
Jeden z żołnierzy AK, który otrzymał pistolet maszynowy „Błyskawica”, ze zdziwieniem odkrył, że osobiście wytwarzał przez wiele miesięcy stopkę kolby z charakterystycznymi trzema błyskawicami. Przez cały ten czas był przekonany, że to element kuchenki gazowej.
Montaż i przestrzeliwanie gotowych egzemplarzy odbywało się w jednym silnie zakonspirowanym lokalu.
Przed wybuchem powstania produkcja osiągneła poziom 25-ciu sztuk dziennie.
Do naszych czasów dotrwało 7-8 sztuk tej broni, nie mam jeszcze dokładnych danych, na pewno kilka egzemplarzy ma Muzeum Wojska Polskiego i Powstania Warszawskiego. Jeden sprawny egzemplarz ma w posiadaniu Centralne Laboratorium Kryminalistyki. Podobno jedyny z którego można oddać serię.

Na ostatnim zdjęciu pistolet posiadany przez Muzeum Powstania Warszawskiego.