Wehrem jakoś łatwiej się chyba gra albo mi się tylko wydaje

przed tym meczem był total own 15 min (czego nie będe dawał bo nie bede za dużo spamował repkami ) na us co ja miałem t1 i t4 a wróg t1 i t2 i marne te takie spadachroniarze z wyzutniami i marne działko at które moje ostwindy pojechały jak bułke z masłem

było mg i trochę drutu.
No a ten mecz już trochę trudniejszy bo jade sobie ostwindem a tu hellcat

(gdyby nie panzerfausty to bym nie zwiał) drutu nie zdążyłem nawet nigdzie założyć ale przeciwnik i tak nie potrafił mnie oflankować, Choć już mortarem moje mg męczył

mina była jedna i dobrze użyta

a na Fatality zafundowałem dwie pantery i dwa ostwindy w bazie przeciwnika, a w oddali było słychać odgłos v1. Niestety przeciwnik nie chciał mi pokazać co za chwilę się wydarzy
Prosze o rady w tej repce równierz bo się przydadzą, jedynie nie trzeba mi mówić że w late straciłem mg i 3x engi, to jak jest natłok wydarzeń to nie kontaktuje nad wszystkim, i musze nad tym popracować

Tak nawiasem na razie przerzuciłem się na WH i najbardziej lubie być upierdliwy motorkiem który chyba stworzony jest by każdemu przeszkadzać

Jak myślisz
Arekos jak dojde WH do 11lvlu to Usami tez podskoczę wyżej (tk jak mi się wydaje) czy raczej to nie pomoże ?
Albo co tobie pomogło że lvlami skakasz do góry ? może tylko po prostu granie i granie jedną frakcją ? Co Tobie najlepiej skil podnosiło jeśli np chciałeś Usami z 10 lvlu skoczyć na 12 ?