Ja wehr, on bryt, ango, godziny poranne;)
W skrócie, początek u mnie standardowy, czyli delikatny piospam i capowanie terenu, t1 i t2, bez greenspamu. Wszystko było ok do pewnego czasu, a raczej wydarzenia, mianowicie niepotrzebnego rushu na jego trucki, od tego momentu, przeszedłem do defensywy, a inicjatywa była po jego stronie. Strasznie zespamował Cromwelle, a ja cudem się uratowałem, później 88, która była jednak niewypałem, podobnie jak doktryna, bo zabrakło na koniec czegoś ciężkiego.
A na resztę błędów cierpliwie czekam i miłego oglądania, bo w sumie gra całkiem ciekawa:)
i jeszcze dla informacji, on lvl 11