2- taktyka jest dobra jak się nią dobrze zagra to bryt prawie nie ma szans (przynajmniej przy lvlach poniżej 11. Działa się nią tak że robisz tak na oko 4x engi 2x volks, t2 i 3 x grenów. Wetujesz piechotę i wetujesz engi, enginerom robisz flamery a grenom shreki, volkom tez polecam kupić karabinki. Wtedy idziesz takim blobem na sim city z trzech stron flanka. Pierw eliminujesz to co zabija piechotę a potem wszystko inne i jest gg
1 - wiele powiedzieć nie moge bo wróg zagrał noobsko, No ale, nie trać tak tej piechoty. Brena na poczatku gry mogłeś się skupić aby ubić bo to twoja wielka szansa była, myślałem że bren ucieknie ale wróg był noob. Enginerom dawaj flamery bo się opłaca bo można oflankowac takie sim city i spalić i na piechotę są dobre. Zaminowałeś przejście a potem je zadrutowałeś czyli ammo na mine straciłeś niepotrzebnie, mogłeś chociaż zaczekać aż wejdzie czymś na mine

No i zamiast tych shreków grenom mogłeś kupić rkm, bo shreki sa na czołgi a przeciwnik ich nie miał.
A co najważniejsze to jak się idzie w piechotę to się im robi vet a jak się idzie w czołgi to się nie robi tylu grenów tylko trochę volków bo sobie lepiej by poradzili vs piechota bryta a reszte MP na OP paliwa itp..
Ogólnie dobrze było były miny i granaty flankowałeś itp.