Mecz AT z WilczaKrew przeciw nickom nam nie znanym no ale jeden nick mi się kojaży z repek ściągniętych od Bartona Czyli jakiś vs Manchurian.
Niestety nas manchurian z funflem zabił

ale zapowiadało się dobrze. W early już było widać że nas pojadą ale middle jakimś cudem zaczęliśmy odrabiać straty i tak dłuższy czas szliśmy do przodu ale jak zaczęło się late game to niestety to był początek końca. Ale mecz był ładny, najlepszy wtedy gdy zaczęliśmy iśc do przodzu i chcieliśmy wygrac na punkty :)A przegrana bo chyba za mało się blisko trzymaliśmy, ale i dlatego że to koksy są
