Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?
* Aktywni gracze na Relic Online przez ostatnie 150 sekund
Online:


Strony: [1]
Drukuj
Autor Wątek: PE T2-T3-T4  (Przeczytany 294 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
datasky
Starszy Szeregowy
*
Wiadomości: 5

Dane OS & Browser

Zobacz profil Odznaczenia
« : 18 Marzec, 2011, 19:27:46 »


Uszanowanie!

Spotkałem się z ciekawą taktyką PE vs Yankee która pozwoliła mi objechać mojego sparing-partnera.

Zazwyczaj nie miałem problemu z nim – dopóki nie zaczął grać airborne (mordercze straify dla watahy z '44). Dlatego zrezygnowałem z T1, co utrudniło mi middle – ale pozwoliło w miarę kontrolować paliwo na Langresie.

Pokrótce opiszę:

Ketten rzuca się na jakieś ammo które może połączyć z drugim dzięki czemu
2 x PG stosunkowo szybko dostają w ręce G43. 1 PG podpina punkty ammo zajęte przez kettena. Drugi PG dołącza do pierwszego składu i idzie się lać, gdzieś w okolicy bazy oponenta przy heavy coverze (przeciwnik skupia się na tych dwóch składach, dzięki czemu ketten może swobodnie zajmować tyły tej części mapy na której skupiliśmy siły przeciwnika, trzeci skład PG buduje T2 – po czym dołącza do mocno nadgryzionych dwóch pierwszych składów). Wycofujemy 1 albo 2 składy w zależności od ich kondycji. Trzecim składem bunkrujemy się w jakimś budynku i uważamy na flammera. Można wykupić granaty, aby opóźnić ekspansję - ale ja skupiłem się jak najszybszym postawieniem T3 i wyprodukowanie Armored Car'a aby wspomógł działania wojenne :). Przy dobrym mikro jesteśmy w stanie utrzymać znaczną część zajętej przez nas mapy i pogonić pierwszym AC nadgryzionych riffli. Ketten stara się odzyskiwać utracone punkty, produkujemy kolejny AC + najszybciej jak się da wybieramy zaawansowane naprawy (dlatego T2) i w tym momencie możemy kontrolować 2 VP (środkowy i najbliższy) i starać się przerzucać ciężar gry do trzeciego Victory point. Skupiamy się na najszybszym postawieniu T4 + wypuszczamy 2 ATHT, są stosunkowo tanie, a nie mamy nić na lekkie pojazdy i czołgi dlatego są niezbędne. Grenadierami (dołączamy jeszcze jeden skład z 44 albo wykupujemy w sztabie def. Ops.) Pozostałymi składami i pojazdami pilnujemy ważnego punktu strategicznego – wybrałem doktrynę TD dzięki czemu można zaminować tellerami trakty którymi mogą wyjechać czołgi przeciwnika. O ile przeciwnik buduje T3 i wspomaga się AT's to wypuszczamy mortar, a jak idzie w czołgi to strategia jest na tyle ergonomiczna, że stać na na Hetzera na którego powinniśmy ustukać dzięki 2xAC's + zaawansowanym naprawom. Mój oponent poszedł w czołgi ale przy dobrze zaminowanej mapę odparłem dwa ataki m10 tek (pierwszy 2 szt. - drugi 3 szt.). W międzyczasie można zaadoptować budynek na lecznice dla PG (jeśli mamy def. Ops) + dorobić double shreki i wzmocnić składy, oraz wyposażyć w granaty p.panzerne albo wezwać kolejngo Hetzera (tak zrobiłem). Czasem też robię dodatkowego kettena który stara się albo odcinać albo zajmować VP.

Przyznaję się że ta strategia sprawdza się na Langres i nie wybierałem nic prócz doktryny Niszczycieli Czołgów, gra mi się nią bardzo trudno: mało składów PG na początku, trzeba uważać na AC's, no i sprawdziła się na Oponenta, który wybrał doktrynę Air borne + szybkie bary. Nie wiem czy zdążyłbym z ATHT gdyby wyjechał M8, dlatego zazwyczaj minuje trakty prowadzące do rodzimego sztabu.


Plusy:
mobliność dzięki 2xAC's dzięki czemu można w miarę kontrolować mapę i gonić riffli odcinających nas od cennych zasobów w middle-game.

Szybkie AC.s – które pozwolą nam złapać oddech i zainspirować oponenta do wyprodukowania sticky bomb – co opoźni wkroczenie na arene działań wojennych  lekkich pojazdów/czołgów, na które możemy się przygotować.

Skupienie działań na określonym terenie.

PG – w middle pełną role rekonstrującą nasze pojazdy, dzięki czemu nie straszne są dla nas strife zazwyczaj starajmy się to robić pod przykrywką Mgły Wojennej oraz służą do zajmowania punktów.

Minusy.


Niewielka ilość składów PG's we wczesnej fazie gry – co może być zgubne, co przekłada się na ekspancję na mapie.

Szybkie M8, ale przy dobrym mikro można poodcinać strategiczne punkty Przeciwnika (mi się nie udało) i opóźnić przybycie „złego” :)

--

Dołączam też przykład – dwa karygodne błędy (strata Acs – którą co prawda szybko nadrobiłem) oraz zapomniałem w ferworze walki o przyblokowanym Hetzerze, którego bezskutecznie próbowałem wycofać i biedaka zezłomowano, ale jechał już kolejny i dzięki dobrze postawionej minie udało mi się przechylić szale zwycięstwa na moją stronę.

Czekam na Waszą opinię.
Z góry dziękuję...
 


[załącznik usunięty przez administratora]
Zapisane
Company of Heroes Klan EXITII
« : 18 Marzec, 2011, 19:27:46 »

 Zapisane
Mecenas
Podporucznik
*
Nick w COH: Kukujus, ImmaKant
Wiadomości: 218


Dane OS & Browser

Zobacz profil Odznaczenia
« Odpowiedz #1 : 19 Marzec, 2011, 01:00:58 »

wow, bardzo kulturalnie napisana strata, nie to co Barton xP

początkowa faza gry jest za słaba, 3 greny --> ac można na bryta próbować bo ma w miarę wolny cap na początku, ale nie na usa. nie opłaca się kettem aż tak daleko zasuwać, jeśli zaraz stracisz to ammo, lepiej klasycznie capować. Aceki można łatwo rozwalić, chwila nieuwagi i koniec, więc niebezpiecznie cały ciężar gry przerzucać na 2xAc.

ale ci skosił naprawiające greny strafem na tej powtórce xP
Zapisane

you have no right to judge me
datasky
Starszy Szeregowy
*
Wiadomości: 5

Dane OS & Browser

Zobacz profil Odznaczenia
« Odpowiedz #2 : 19 Marzec, 2011, 03:15:50 »

Koledzy operowali AC na skraju Mgły Wojennej - delikatnie ją odsłonił i przejechał się po chłopach.

Zapożyczyłem tą strategie z auto 2v2 - jegomość miał takie mikro źe chyba z raz tylko cofał PG's. Miał teź 3xAC. Na Rails and Metal robił ta statą cuda Uśmiech
Zapisane
Strony: [1]
Drukuj
Skocz do:  


Linki